Wchodzisz do przyjemnie schłodzonego pomieszczenia albo wsiadasz do auta, odpalasz lodowaty nawiew na maksimum i wreszcie czujesz, że żyjesz… A ta chwila czystej, wakacyjnej przyjemności potrafi mieć drugie, znacznie mniej przyjemne oblicze, o którym rzadko myślimy, dopóki nie pojawi się pierwszy ból. Mało która z nas łączy bowiem chłód z klimatyzatora z problemami intymnymi, a rzeczywistość pokazuje, że nasze ciało po prostu potrzebuje w upały trochę więcej troski. Nagłe skoki temperatur, lodowate powietrze skierowane prosto na nogi i stałe przebywanie w przesuszonych pomieszczeniach to dla dolnych partii ciała potężny szok. Zamiast cieszyć się pełnią lata, wiele kobiet zaczyna nagle zmagać się z uciążliwym kłuciem, parciem na mocz czy dyskomfortem, który potrafi skutecznie zepsuć każdy urlop i weekendowy wyjazd.

​Dlaczego kobiecy mikrobiom nie lubi lodowatego powietrza?

​Z medycznego punktu widzenia klimatyzacja działa na otoczenie w sposób niezwykle agresywny, drastycznie obniżając wilgotność powietrza w pomieszczeniu czy aucie. Doskonale wiemy, jak po kilku godzinach w biurze potrafią piec oczy czy wysychać śluzówka nosa, ale dokładnie ten sam proces dotyka barier ochronnych naszych dróg rodnych. Kiedy naturalna flora bakteryjna pochwy zostaje wystawiona na ciągłe zmiany temperatur i przesuszenie, jej zdolności obronne drastycznie spadają. Ginekolodzy zwracają uwagę na fakt, że nagłe wychodzenie z trzydziesto-stopniowego upału do schłodzonego do dwudziestu stopni biura to dla organizmu potężny spadek miejscowej odporności. Taki moment natychmiast wykorzystują uśpione bakterie i grzyby, dla których osłabiona bariera śluzówkowa staje się idealnym zaproszeniem do wywołania infekcji intymnej. Szczególnie uważać muszą przyszłe mamy, u których zmiany hormonalne w ciąży i tak naturalnie podkręcają podatność na stany zapalne.

​Fizjoterapeuta urologiczny na tropie spiętych mięśni 

​Kiedy po całym dniu w klimatyzowanym pokoju pojawia się bolesne, częste bieganie do toalety, większość z nas od razu biegnie do apteki po tabletki na pęcherz. W takich sytuacjach z pomocą przychodzi urolog, który sprawdza, czy w drogach moczowych nie rozwinął się stan zapalny, oraz fizjoterapeuta urologiczny, który patrzy na problem od strony mechaniki naszego ciała. Kiedy na zewnątrz panuje chłód, nasz organizm uruchamia automatyczny odruch obronny, aby zatrzymać ciepło wewnątrz. Zupełnie nieświadomie zaczynamy się kurczyć, napinać brzuch, pośladki oraz mięśnie dna miednicy. Spędzanie ośmiu godzin przy biurku w strumieniu chłodnego powietrza to dla tych głębokich struktur morderczy, wielogodzinny trening siłowy bez żadnej przerwy. Przeziębione i chronicznie spięte mięśnie stają się niedotlenione, zaczynają bolesne rwać i uciskać pęcherz, dając objawy łudząco podobne do klasycznego zapalenia dróg moczowych.

​Pułapka pęcherza nadreaktywnego…

​Czyli sytuacja, w której Pacjentka odczuwa potworne pieczenie i bolesne parcie, ale w laboratoryjnym badaniu moczu nie wychodzą absolutnie żadne bakterie. To klasyczny dowód na to, jak lodowaty nawiew w samochodzie, skierowany na stopy i dolne partie ciała, potrafi oszukać nasz układ nerwowy. Szok termiczny wywołany klimatyzacją stymuluje receptory i wysyła do mózgu fałszywe, alarmowe sygnały o konieczności natychmiastowego opróżnienia pęcherza. Fizjoterapeuta urologiczny doskonale zna ten mechanizm i wie, że przewlekły skurcz mięśni zwieraczy, wywołany obroną przed zimnem, utrudnia także pełne i swobodne oddanie moczu. Zalegający w drogach moczowych płyn, który przez spięte mięśnie nie mógł zostać usunięty do końca, z czasem staje się idealną pożywką dla drobnoustrojów i tak zamyka się błędne koło letnich problemów.

​Proste nawyki na lato, które uratują Twój komfort w biurze i aucie

​Na szczęście wcale nie musisz rezygnować z klimatyzacji i pocić się w nieskończoność – wystarczy wprowadzić kilka bardzo prostych, prozdrowotnych nawyków do swojej codziennej rutyny, by skutecznie zabezpieczyć pęcherz i drogi rodne. Podróżując samochodem, zrezygnuj z kierowania nawiewu powietrza na nogi, kolana czy brzuch, ustawiając strumień wyłącznie na szybę i sufit pojazdu, co pozwoli na bezpieczne, równomierne schłodzenie wnętrza. W pracy przy biurku staraj się unikać siadania bezpośrednio pod klimatyzatorem, a w razie potrzeby miej zawsze pod ręką lekki, bawełniany kocyk lub dłuższą narzutkę, którą możesz okryć biodra i uda. Pamiętaj też o piciu dużej ilości czystej wody z cytryną, która naturalnie płucze pęcherz i rozrzedza mocz, oraz o regularnym wstawaniu od biurka, by dać spiętym z zimna mięśniom miednicy moment na upragnione rozluźnienie i rozciągnięcie.

​Pomoc specjalistów w placówce OmegaMed Łazy

​Jeśli letni komfort minął wraz z pierwszym mocniejszym powiewem biurowej klimatyzacji, a domowe sposoby i ciepłe okłady nie przynoszą oczekiwanej ulgi, czas na profesjonalne wsparcie. W naszej placówce medycznej OmegaMed w Łazach łączymy siły ginekologii, urologii oraz fizjoterapii urologicznej, podchodząc do zdrowia intymnego kobiet w sposób w pełni kompleksowy. Nasz zespół specjalistów pomaga zdiagnozować źródło problemu i odróżnić infekcję bakteryjną od dolegliwości wywołanych napięciem mięśniowym. Dzięki połączeniu delikatnej terapii lekarskiej z pracą na strukturach dna miednicy, możemy sprawdzić obecność stanów zapalnych i przywrócić wewnętrzną harmonię organizmu. Nie pozwól, by ból dyktował warunki Twojego lata i odbierał pewność siebie w codziennym życiu. 

Telefon: 32 672 95 12

E-mail: rejestracja@omega-med.com.pl

Adres: ul. Jana Kochanowskiego 4, Łazy